Dwa
Zabrzmiał dzwonek wolności. Chwyciłam torbę i wyszłam z klasy tupiąc nogami.
- Chelsea wracaj ! - krzyknęła za mną nauczycielka
Zaklnęłam pod nosem i odwróciłam się w stronę klasy wchodząc do niej.
- wiem że nie znasz zbyt wiele osób w naszej klasie bo interesujesz się sobą i Dianą, ale poznaj chłopaków z którymi będziesz pracowała przez dwa dni. To jest Harry - wskazała ręką na chłopaka którego głową mogłabym szczotkować kibel - oraz Niall - pokazała blond chłopaczka z niebieskimi paczadłami.
- tsa, fajnie - odburknęłam
- nie bądź obrażona na cały świat bo to i tak nic nie zmieni panno Burton. Nie przydzielę cię do grupy Diany
- ale ..- zaczęłam
- żadnego ale ! Zostawiam cię tutaj samą z chłopakami. Poznajcie się i dogadajcie na temat projektu. Do widzenia - opuściła klasę
- do widzenia pani Smith - wydarli się ci dwaj lalusie
Usiadłam w pierwszej lepszej ławce i zaczęłam się przyglądać swoim pazkonciom które w tym momencie były bardziej interesujące niż moi towarzysze.
- więc ..- zaczął Kędzierzwy
- więc ? -spytałam zażenowana
- Harry jestem - wyszczerzył się
- tyaa, a ja Chelsea - wymusiłam uśmiech
- a ja jestem Niall, poznaliśmy się w stołówce - puścił mi oko blondyn
- to ty się chciałeś wepchać przede mnie - wydarłam się
- taa - podrapał się po głowie
- no dobra, mniejsza z tym - powiedział Harry ? No chyba tak ma na imię - musimy się umówić na dzisiaj. Mamy 2 dni na zrobienie projektu. Więc u kogo się spotykamy ?
- możemy się spotkać nawet pod mostem, chce to gówno jak najszybciej skończyć - odparłam
- więc u nas czy u ciebie ?
- u nas ? To wy braćmi jesteście czy jak ? - spytałam wskazując palcem to na blondyna to na Harrego
- ty chyba gazet nie czytasz ? - popaczał na mnie wielkimi gałami Horan
- czytam, te o modzie - wzruszyłam ramionami
- więc nie wiesz kim jesteśmy ? - spytał Harry siadając na ławce naprzeciw mnie
- coś nie bardzo mi świta - skrzywiłam się
- jesteśmy z zespołu One Direction
- ahaa, tyych
- znasz ?
- nie. Wy śpiewacie, tańczycie czy One Direction to zespół cyrkowy składający się z dwóch klałnów ?
- śpiewamy, i nas, czyli jak to nazwałaś klałnów, jest pięciu
- a kto jeszcze należy do tego zespołu ?
- trójka chłopaków będąca w grupie twojej przyjaciółki
- a jak mają na imie ?
- nie słyszałaś ?
- zabardzo sie wkurwiłam na te wąsatą kobiete - skrzywiłam się
- więc tam są Liam, Zayn i Louis
- chciałabyś ich poznać ? - wtrącił blondyn, który przez cały czas przysłuchiwał się mojej i Harrego konwersacji
- nie, lepiej nie. Spotkajmy się więc u mnie w domu ok ?
- jak wolisz
- to do zobaczenia o 15 - wstałam z ławki
- podałabyś chociaż adres, czy coś ? Wróżką nie jestem żeby zgadnąć gdzie mieszkasz - wyszczerzył się farbowany
- Woodhouse Road – wypaliłam i uciekłam z klasy chwytając po drodze Dianę rozmawiającą z pozostałą trójką
- eeeeeeeeej – zapiszczała wyrywając się
- Diana musimy się śpieszyć
- bo ? – spojrzała na mnie groźnie
- bo oni dziś do mnie przyjdą i muszę pozbyć się Aubree po wiesz że ona przed każdym chłopcem mnie upokorzy
- zależy ci ? – zamrugała oczami niczym latarnia
- nie ale nie chce sobie przez te gówniarę niszczyć reputacji – warknęłam i ruszyłam przed siebie
- zależy – szepnęła mi na ucho podbiegając do mnie
- nie
- tak
- NIE i zamknij się ! – krzyknęłam
- bo ?
- bo ci wszystkie nagie zdjęcia Pattinsona ukradne – boom, słaby punkt Diany
- nie zrobisz tego – zaśmiała się
- zobaczymy – poruszałam brwiami
- dobra, nie zależy – westchnęła
Ze szkoły do domu miałyśmy jakieś 5 minut drogi pieszo. Gdy weszłam do budynku w salonie siedziała moja pusta siostra oglądająca jakieś bajki. Podeszłam i wyłączyłam telefon
- włączaj to kretynko – wydarła się
- szacunku do starszych byś miała – skrzywiłam się – wynoś się do swojego pokoju albo gdziekolwiek. Zaraz mam gości
- prowadzisz kółko różańcowe ? – zarechotała
- nie, zresztą nie twój interes. Wynocha – wskazałam palcem na schody
- zmuś mnie
- dzwonie po ojca i powiem że zrobiłaś dziurę w ścianie
- dobra już mnie nie ma – zapiszczała i pobiegła na górę
Moja siostra ma prawie 5 lat i jest bardziej wredna ode mnie. Niby ja ją taką stworzyłam. Pfff, młoda boi się ojca jak jakiegoś demona. Nie wiem czemu ale bardziej przekonana jest do mamy niż do niego. Rodziców ciągle nie ma w domu więc gdy wychodzę ze szkoły ona zostaje z opiekunką. Właśnie, nie widziałam jej dzisiaj. Pewnie przestraszyła się tego małego potworka i uciekła jak 4 pozostałe.
******
Ten rozdział taki z dupy =,= Obiecuję że następne będą troche lepsze i będzie więcej chłopaków – to na pewno XD
Supperr♥♥
OdpowiedzUsuńHaha Dziękuje <3
OdpowiedzUsuńHahah "bo ci wszystkie nagie zdjecia Pattinsona ukradne" ten tekst mnie rozwalił. Ryłam sie jak glupia. A tak ogolnie to zajebisty. P.S zapraszam na moje blogi.
OdpowiedzUsuńDziękuje kochana ;P
OdpowiedzUsuń