Jeden
- ej koleś - wskazałam na niego palcem - a ciebie to już kolejka nie obowiązuje ?
- do mnie gadasz ? - spytał zdziwiony
- nie, do tego za tobą - skrzywiłam się
- ty chyba lalunia nie wiesz kim jestem
- no właśnie nie wiem, oświeć mnie - założyłam ręce na klatkę piersiową
- jestem Horan, Niall Horan - wyszczerzył się
- a ja Bond, James Bond - prychnęłam
- ja wiem kim ty jesteś
- no wiadomo, każdy mnie tutaj zna - machnęłam włosami
- ale z ciebie diva
- a z ciebie idiota
- pustaczka
- kretyn
- rozpieszczona lalunia
- farbowany pajac
- przepuścisz mnie przed siebie ?
- zapomnij - odburknęłam i chwyciłam za rękę moją przyjaciółkę która stała za Miallem ? No jakoś tak to było
- ej Chels co to za typ ? - spytała gdy znajdywała się obok mnie
- nie wiem, jakiś Miall Koran czy coś - wzruszyłam ramionami
- a on nie jest czasami w naszej klasie ?
- nie wiem, nie interesuje mnie to - skrzywiłam się - eem, poproszę hamburgera - powiedziałam do kucharki gdy była moja kolej
- ja też - dodała Diana
- proszę dziewczyny, smacznego - uśmiechnęła się do nas kobieta.
Błądziłyśmy z Dianą po szkolnej stołówce, szukając jakiegoś wolnego stolika. Przy stoliku pod oknem zebrał sie tłumj piszczących lalusi.
- a te co odwalają ? - szturchnęłam Dianę
- może ktoś sławny przyjechał - wzruszyła ramionami
- kto mógłby tu przyjechać ?
- EDWARD CULLEN - zapiszczała
- walnięta jesteś. Przecież on jest FIK.CY.JNY - puknęłam ją w czoło
- kłamiesz - zmierzyła mnie wzrokiem
- przykro mi - odparłam i ruszyłam przed siebie
Znalazłyśmu w końcu jakiś wolny stolik pod oknem, niedaleko tego całego zbiegowiska. Kulturalnie sporzywałyśmy swój obiad a tłum zaczął się rozchodzić. Gdy już nikogo nie było spojrzałam na sąsiedni stolik i z wrażenia wyplułam sałate z hamburgera na stolik.
- ej Diana - popchnęłam przyjaciółkę wycierając usta serwetką
- he ? - spytała z pełną gębą
- tam jest ten cały .. no ten blondas - wskazałam palcem
- i reszta tych czubów z naszej klasy. yy ktoś tam, ktoś tam, ktoś tam, chyba Liam i ten Miall
- Liam ? - spojrzałam na nią pytającym wzrokiem
- siedzieliśmy kiedyś razem w kozie, długa historia zresztą
- weź gadaj - oparłam się o ręke
*drrrr* Usłyszałyśmy dzwonek a Diana jakby odetchnęła że musi uniknąć odpowiedzi. I tak ją zmuszę do tego po szkole. Miałyśmy mieć język angielski z naszą wychowawczynią panią Smith. Jaka to była wredna kobieta. Miała ciemne, krótkie włosy, około 40 lat i chodziła jak kaczka a na dodatek miała wąsy o__O . Weszłyśmy do klasy i usadowiłyśmy się w naszej ostatniej ławce pod oknem. Dopiero teraz zauważyłam że blondyn ze stołówki siedzi w równoległej ławce z jakimś czarnowłosym czubem ..
- witajcie dzieci - powiedziała kobieta
Nastała cisza. Jak zawsze zresztą lejemy na tą kobietę ciepłym moczem.
- czy ja mówię do ściany? Wymagam od was kultury i skoro wchodzę do klasy wy też macie wstać ! Zero szacunku - wydzierała jape a ja zaczęłam chichotać - Chelsea ! A ciebie co tak panienko śmieszy ?
Poczułam na sobie wzrok 20 osób z naszej klasy. Chciałam zaśmiać się jeszcze głośniej ale Diana zaczęła mną szarpać gadając że mam się ogarnąć
- nic, przepraszam - wyszczerzyłam się
- nie ważne. Dzisiaj podzielę was w kilkoroosobowe grupy, zrobicie projekt dotyczący wybranych miast Europy - rzekła siadając swą kaczą dupą na zielonym krześle - najpierw sprawdzę obecność a potem podzielę was.
Cholera. Skoro mówi "podzielę was" to założę się że będe w innej grupie niż Diana. Ta kobieta niszczy mi życie. Ciągle pluje się o byle jakie gówna. Błagałam ojca na kolanach żeby mnie przeniósł do innej szkoły ale twierdzi że lepszej niż ta, w Londynie nie ma. Gdy belferka skończyła sprawdzać obecność spojrzała na mnie chytrze i zaczęła tworzyć grupy.
- Chelsea Burton, Harry Styles i Niall Horan jesteście pierwszą grupą. Dla was wybrałam Francję. Na przerwie umówcie się u kogo dziś się spotkacie. Macie 2 dni na skończenie projektu
- o kurwa - zaklnęłam pod nosem
- Diana Messer, Louis Tomlinson, Liam Payne i Zayn Malik jesteście drugą grupą i macie Włochy. Takie same zasady jak u grupy pierwszej.
Gdy tworzyła kolejne grupy spojrzałam na moją przyjaciółkę pytającym wzrokiem. Nawet nie znałam tych dwóch czubów z którymi mam siedzieć nad usranym projektem. Niall, Niall, Niall . To imię mi coś mówiło ale nie zabardzo kojażę. Do końca lekcji siedziałam wkurwiona na cały świat że nie jestem w grupie z Dianą, ale tego można było się spodziewać po pani Smith.
********
cześć :D I jest rozdział 1 . Jak wam się podoba ?
Super ♥
OdpowiedzUsuńDziękuje <3
OdpowiedzUsuń