sobota, 4 maja 2013

Trzy

Trzy

Zniosłam do salonu laptopa bo przecież nie będe siedziała z tymi dwoma w moim pokoju. Jeszcze czego. Przygotowałam coś do jedzenia w razie gdyby zgłodnieli a przecież nie chce żeby poumierali. Siedziałam sobie na kanapie jedząc pizze gdy nagle rozległ się dzwonek do drzwi. Nie chciało mi się wstawać więc zawołałam Aubree żeby otworzyła. Młoda zbiegła na dół i odkluczyła drzwi

- sjdhbvsjdhv Chels ! - wydarła się
- czego ?
- nie wiesz co tutaj robią chłopcy z One Direction
- do mnie przyszli
- no jasne, ciekawe po co. Żeby wywołać odruch wymiotny chyba - zaśmiała się
- wypad na góre - powiedziałam wstając z sofy i udając się w kierunki drzwi gdzie stało dwóch chłopaków
- cześć - powiedzieli jednocześnie
- hej, wchodźcie do środka - musiałam być miła

W czwórke powędrowaliśmy w stronę salonu. Usiadłam z chłopakami na sofie a moja siostra siadła naprzeciw nas na fotelu i gapiła się z niedowierzaniem

- po dobroci ci mówie, opuść to pomieszczenie - skierowała się do niej
- ja chce zostać
- nie, mamy ważny projekt. Wyjdź albo dzwonie do ojca - wyszczerzyłam się
- no dobra - wycedziła przez zęby i poszła na górę tupiąc nogami
- wredna jesteś - powiedział zielonooki
- wiem - wzruszyłam ramionami
- przecież ona jest mała. Ty masz 18 lat i mózg swojej siostry chyba
- weź skończ. Projekt mamy - odburknęłam
- co my w ogóle mamy robić ? - spytał blondyn
- coś o Francji, nie wiem. Chcecie może coś do picia lub jedzenia ? - zaproponowałam
- ja nie. Cieszy mnie moje życie i nie mam zamiaru wyjachać stąd w czarnym, foliowym worku - powiedział Harry
- teraz to ty jesteś wredny - skrzywiłam się
- wiecie co ? Ja zadzwonie do Liama bo nigdy nie dowiey się co trzeba do projektu - stwierdził Niall wyciągając telefon

Gdy blondyn telefonował do swojego przyjaciela gapiłam się na niego jak na obrazek. Nie był w moim typie, ale podobał mi się jego głos. Taki przyjemny dla uszu. WAIT.. co ja gadam. Poruszałam energicznie głową co zauważył mój lokaty toważysz

- wszy wytrzepujesz ?
- spadaj wredoto - odburknęłam
- i teraz widzisz jak czują się osoby do których chamsko się odnosisz
- masz zamiar prawić mi kazania ? - skrzywiłam się
- nie, ale zastanów się nad sobą bo życie wcale nie jest takie kolorowe jak myślisz
- za tą zacną, inteligentną wypowiedź dam ci nobla - zaklaskałam
- nie klaszcz - wydarł się na mnie Niall a ja z wrażenia podskoczyłam na sofie
- Boże, nie krzycz tak chłopie bo zawał dostane , czemu mam nie klaskać ?
- bo sie stanie tragedia - spojrzał na mnie wielkimi gałami
- co ?!
- no wiesz, jak chcesz robić nowy sufit i podłogę do klaszcz dalej
- ale ja nie wiem o co ci się rozchodzi - podniosłam lekko głos
- kinder mleczna kanapka spadnie z nieba

Spojżałam na niego miną "wtf" a następnie na Harrego który zaczął rechotać jak nienormalny.

- dooobra, już wszystko wiem - powiedziałam poirytowana - i jak ? Dowiedziałeś sie co mamy robić ? - zwróciłam się do Horana
- stolica, najważniejsze miasta, liczba ludności, powierzchnia w kilometrach i tyle - wyszczerzył się ukazując swój aparat ortodontyczny
- jak to zrobimy w ogóle ? - wtrącił Harry
- zrobimy prezentację komputerową, zrzucimy na pen-drive i jest ok - wysiliłam się na uśmiech

Podłączyłam laptop i zaczęliśmy przygotowywać projekt. Siedzieliśmy u mnie chyba dobre 3 godziny. Chłopcy ciągle się z czegoś napierdalali a ja miałam ochotę zaźgać się nożem. Śmiali się z każdej jednej informacji, nie wiem czy serio one takie zabawne były ale nie wnikam w ich tok myślenia. Pewnie gdybym siedziała w głowie któregoś z nich musiałabym mieć ze sobą latarkę i mape bo zapewnie jest tam kompletna pustka i ciemnota.

**************

WIEM ŻE KRÓTKI, WIEM ŻE DŁUGO CZEKALIŚCIE I WIEM ŻE COŚ ZJEBAŁAM
PRZEPRASZAM WAS ŻE DŁUGO TUTAJ NIC NIE BYŁO ALE NIE MIAŁAM POMYSŁU NA NAPISANIE TEGO =,=
NASTĘPNY POSTARAM SIĘ DODAĆ NIEBAWEM ALE NIC NIE OBIECUJĘ PONIEWAŻ OD PONIEDZIAŁKU DO PIĄTKU MAM SAME TESTY DO PISANIA LUB POPRAWIANIA I MUSZĘ SIĘ NAUCZYĆ : /
A PO ZA TYM W WEEKEND JADĘ 
DO BABCI

EDIT: JEŚLI KTOŚ ZMIENIŁ NAZWĘ TWITTERA BARDZO PROSZĘ O NAPISANIE W KOMENTARZU STAREJ I NOWEJ NAZWY OK ? 
DZIĘKI. xx

3 komentarze:

  1. Cześć! Bardzo fajne opowiadanie. Zapowiada się bardzo ciekawie i jest bardziej jak dobra książka,niż opowiadanie ;) To znaczy super!!! Wspaniale,że taki długi ten rozdział. Jeżeli następne będą podobnej długości,to naprawdę wyjdzie ci coś MEGA. Już jest fantastyczne, a to dopiero 3 rozdział,więc na serio nie wiem czego mogę się spodziewać później.Zachowanie głównej bohaterki- zajebiste! Taki charakterek to jest coś! Poza tym pyskata,z pasją,zadziorna.... Wręcz idealna! Myślę jednak,że za jakiś czas zmięknie jej serduszka i zmieni nastawienie do chłopaków.Przecież nie jest z kamienia,a takim ciachom nie da się nie ulec ;) Niecierpliwie czekam na następny rozdział. Mogłabyś mnie na bieżąco informować o tym kiedy dodajesz? Napiszę Ci na e-mailu tym z google
    P.S. Błagam nie zmarnuj swojego wieeeelkiego talentu i zrób coś w tym kierunku w przyszłości. Mówiłam na serio z tą książką ;)
    Pozdrowienia z Mazur AGA

    OdpowiedzUsuń
  2. To z Kinder Mleczna kanapka było mocne. Prosze wiecej smiesznych momentńw. ;D

    OdpowiedzUsuń